Kadra Narodowa zakończyła zgrupowanie w hiszpańskiej miejscowości Lloret de Mar, gdzie zawodniczki i zawodnicy ciężko pracowali przez dwa tygodnie.
Członkowie Kadry Narodowej podczas trwania zgrupowania – nie mogli narzekać na nudę. Oprócz realizacji planu treningowego opracowanego przez trenera Juana Rodrigueza Biehna do swoich obowiązków musieli zaliczyć kilka sesji zdjęciowych, których efekty od niedawna można podziwiać na kanałach Polskiego Związku Triathlonu. Najważniejsze były jednak codzienne jednostki treningowe, które w większości udało się zrealizować. Temperatura w Lloret de Mar oscylowała w granicach 13-15 stopni i była idealna do treningów.
„Na zgrupowaniu wykonaliśmy kawał dobrej roboty biegowej i pływackiej, ale jestem przede wszystkim zadowolony z treningów kolarskich. Trasy rowerowe były przepiękne, ale jednocześnie bardzo wymagające. Na krętych drogach wzdłuż wybrzeża – można było podszkolić trochę swoją technikę”, powiedział mistrz Polski juniorów młodszych – Kuba Kowalski.

„Treningi pływackie wykonywaliśmy w nowoczesnym basenie, który w zależności od potrzeb był 50 lub 25 metrowy. Atmosfera była naprawdę świetna. Wszyscy się dogadywali – zarówno zawodnicy między sobą, jak i zawodnicy z trenerami. Mam nadzieje, że po takich przygotowaniach uda mi się spełnić moje cele na sezon, którymi są medal na Mistrzostwach Polski juniorów oraz udział w Mistrzostwach Europy juniorów i zajęcie tam dobrego miejsca”, zakończył zawodnik klubu UKS G-8 Bielany, który w trakcie obozu obchodził swoją 18-stkę!
Zadowolenia z hiszpańskiej aury i wykonanych w niej treningów – nie kryła również Alicja Ulatowska. „Zgrupowanie w Lloret de Mar było strzałem w dziesiątkę zarówno dla mnie, jak i dla całej kadry. W Polsce warunki pogodowe utrudniają wykonywanie treningów kolarskich i biegowych na dworze, a w Hiszpanii mogliśmy bez przeszkód zrealizować każdą jednostkę na zewnątrz. Zima to bardzo ważny okres w naszych przygotowaniach. Cieszę się więc, że Polski Związek Triathlonu daje nam możliwość przygotowania się do sezonu w jak najlepszych warunkach”.

„System treningowy trenera Juana Rodrigueza Biehna bardzo mi odpowiada i czuję się wyśmienicie po kolejnym zgrupowaniu. Wiem, że jestem na dobrej drodze i z dnia na dzień czuję się mocniejsza. W nogach i rękach mamy sporo kilometrów, ale z treningów czerpaliśmy sporo radości i przyjemności. W grupie zawsze jest raźniej! Wszyscy wspierali się w trudnych momentach, np. kiedy do wykonania został ostatni mocny podjazd lub okrążenie na stadionie. Trenerzy: Zbyszek, Andrzej i Luis jeździli z nami na rowerach i biegali, a trener Juan analizował i monitorował wszystkie treningi. Byliśmy więc pod bardzo dobrą opieką”, dodała zawodniczka klubu WLKS Kmicic Częstochowa.
„W nadchodzącym sezonie skupię się na startach w Pucharach Świata i Europy. Oczywiście nie opuszczę Mistrzostw Polski. Przede wszystkim moim zadaniem jest poprawa biegu i na tym się koncentruję. Cały proces przygotowawczy jest ekscytujący i to wspaniała droga do startów. To wyścigi są dla nas nagrodą za wykonanie ciężkiej pracy – taką „wisienką na torcie”. Nie mogę się doczekać sezonu”, zakończyła Alicja Ulatowska.

Kulisy zgrupowania Kadry Narodowej w Lloret de Mar: