Reprezentanci Polski wracają z Montrealu z dwoma medalami mistrzostw świata age-group na dystansie sprinterskim. Tytuł najlepszego na świecie wywalczył Grzegorz Zgliczyński w kategorii 55-59, natomiast Sandra Kopiczko była druga w zmaganiach w grupie 25-29.
Rywalizację w Kanadzie rozpoczęli zawodnicy z licencją PRO, którzy walczyli w mistrzostwach świata w supersprincie. Jedyny reprezentant naszego kraju – Marcin Stanglewicz został sklasyfikowany na 45. pozycji.
W zmaganiach w kategorii age-gropup na trasie oglądaliśmy siódemkę reprezentantów Polski. Największy sukces osiągnął Grzegorz Zgliczyński, który z rezultatem 1:04:33 sięgnął po tytuł triathlonowego mistrza świata na dystansie sprinterskim wśród mężczyzn w kategorii 55-59.
Świetnym wynikiem może pochwalić się również Sandra Kopiczko, nowa wicemistrzyni świata w kategorii 24-29. – Wszystko dzieje się tak szybko, że nie miałam jeszcze czasu pomyśleć, co się stało, prawie zostałam najlepszą age-grouperką na świecie, czego nie spodziewałabym się jeszcze parę dni temu. Jestem bardzo zadowolona z pływania, zmian i roweru. Pomimo formuły z draftem, jechałam bez koła, a noga solidnie podawała. Jednak bieg, w którym czułam się najmocniejsza był najwolniejszy w tym sezonie. Na pewno ogromny wpływ miał na to uprzedni rower i pogoda. Kolejne nauczki na przyszłość – mówi Kopiczko.
Polka mówi wprost, że do Kanady przyjechała po rezultat. – Narzuciłam sobie presję dobrego wyniku. Przyjechałam na najważniejszy start w mojej dotychczasowej karierze. Dostałam wsparcie finansowe od wielu osób, których nie chciałam zawieść i odwdzięczyć się. Pokazać, że było warto oraz oddać trenerowi za jego wysiłki włożone w moje przygotowania i przeogromne wsparcie. Najbardziej obawiałam się draftingu, ponieważ nigdy wcześniej nie startowałam w takiej formule oraz nie wiedziałam, czego spodziewać się po zawodniczkach z innych kontynentów – tłumaczy Kopiczko.
Monika Szorek-Heitzman (kat. 35-39) zajęła 10. miejsce z rezultatem 1:15:31. Monika Małecka (kat. 30-34) była 19. Wśród mężczyzn Marcin Michalewicz (kat. 35-39) finiszował jako 23., Krystian Czajka (kat. 40-44) ukończył rywalizację na 12. miejscu, natomiast Adam Proń (kat. 45-49) na 47. miejscu.
Sandra Kopiczko przybliżyła nam, jak wyglądały zawody od wewnątrz. – Impreza była świetna. Już parę dni przed startem czuło się atmosferę poważnych zawodów. W mieście były rozwieszone plakaty z oznaczeniem imprezy. Dodatkowo wszędzie było można poznać triathlonistów z całego świata – nie tylko AG, ale również juniorów i elitę. Trasa mimo wymagających zakrętów, które nadawały charakter wyścigu, była bardzo dobrze oznaczona i sprawiała dużo frajdy. Bieg i pływanie również bez zastrzeżeń. Wybrałyśmy sobie z Monika Małecką idealne miejsce do startu, przez co uniknęliśmy „pralki” i nawigacja nie była utrudniona. Przed startem byliśmy na paradzie narodów. Nie spodziewałam się, że ludzie dookoła tak gorąco nas przywitają. Mimo że była nas garstka, ale nie ilość tylko jakość – cudowni ludzie, to wywołało jeszcze więcej pozytywnych emocji. Sama uroczystość otwarcia zawodów była solidnie zaplanowana i organizatorom zależało, żeby każdy poczuł, że są to Mistrzostwa/Puchar Świata. Żałuję, że nie mogłam zostać na oficjalne zamknięcie – opisuje.
Wyniki reprezentacji Polski podczas MŚ w Montrealu:
Sandra Kopiczko (kat. 25-29): 2. miejsce, 1:08:46
Monika Małecka (kat. 30-34): 19. miejsce, 1:16:25
Monika Szorek-Heitzman (kat. 35-39): 10. miejsce, 1:15:31
Marcin Michalewicz (kat. 35-39): 23. miejsce, 1:08:05
Krystian Czajka (kat. 40-44): 12. miejsce, 1:08:42
Adam Proń (kat. 45-49): 47. miejsce, 1:13:29
Grzegorz Zgliczyński (kat. 55-59): 1. miejsce, 1:04:33
MŚ AG w Montrealu: Złoto Grzegorza Zgliczyńskiego, srebro Sandry Kopiczko!
Nasi Partnerzy
Jesteś zainteresowany współpracą?
Skontaktuj się